
Biało-czerwona. Skąd się wzięło święto 2 maja?
2026-05-02Egzamin, który wszyscy znają – i którego wszyscy się boją czyli ruszyła Matura 2026!

Tegoroczna matura z języka polskiego przebiegła według dobrze znanego scenariusza. Uczniowie zasiedli do arkuszy o godzinie dziewiątej rano i przez cztery godziny mierzyli się z zadaniami, które w swojej konstrukcji nie odbiegały od tych z poprzednich lat. Było czytanie ze zrozumieniem, analiza tekstów, pytania sprawdzające znajomość lektur i wreszcie wypracowanie – najważniejszy element całego egzaminu.
Na pierwszy rzut oka można powiedzieć: nic nowego. A jednak atmosfera wokół matury była daleka od rutyny. Wrażenie powtarzalności formy zderzyło się z napięciem, które budują co roku te same pytania: czy temat „siądzie”, czy starczy czasu, czy nie pojawi się coś zupełnie nieoczekiwanego. W tym sensie matura z polskiego pozostaje egzaminem szczególnym – niby przewidywalnym, a jednak za każdym razem przeżywanym jak coś jednorazowego.
Przecieki, które podkręcają emocje
Jeszcze zanim część maturzystów zdążyła odłożyć długopisy, w internecie zaczęły krążyć zdjęcia arkuszy i propozycje odpowiedzi. To zjawisko nie jest nowe, ale z roku na rok przybiera na sile. Media społecznościowe działają dziś jak błyskawiczny obieg informacji, w którym granica między faktem a fikcją bywa bardzo cienka. W tym roku pojawił się dodatkowy element niepewności. Część materiałów, które krążyły w sieci, mogła być generowana sztucznie, co jeszcze bardziej utrudniało ocenę ich wiarygodności. Dla uczniów oznacza to sytuację paradoksalną: z jednej strony mają dostęp do ogromnej ilości informacji, z drugiej – nie wiedzą, którym z nich ufać. Przeciek przestaje być pewnym źródłem wiedzy, a zaczyna być kolejnym elementem chaosu.
Instytucje odpowiedzialne za egzamin tradycyjnie zapowiedziały analizę sytuacji i możliwość wyciągnięcia konsekwencji wobec osób łamiących zasady. W praktyce jednak najważniejszy pozostaje sygnał dla samych maturzystów: gra nie toczy się tylko o wynik, ale też o uczciwość. A ta w warunkach cyfrowej rzeczywistości jest coraz trudniejsza do utrzymania.
Tematy wypracowań – bezpieczne czy banalne?
Najwięcej uwagi, jak zawsze, przyciągnęły tematy wypracowań. Z informacji pojawiających się w sieci wynikało, że maturzyści mogli wybierać między refleksją nad rolą pracy w życiu człowieka a rozważaniem, kiedy znaczenie ma to, jak jesteśmy postrzegani przez innych. Dosłownie tematy brzmiały następująco:
- Temat 1: Wpływ pracy na człowieka i na otaczającą go rzeczywistość.
- Temat 2: Kiedy dla człowieka jest ważne, jak postrzegają go inni
To propozycje, które trudno uznać za kontrowersyjne. Są szerokie, uniwersalne i pozwalają sięgnąć po bardzo różne przykłady – od klasyki literatury po współczesne doświadczenia społeczne. Dla wielu uczniów to komfortowa sytuacja, bo nie trzeba było liczyć na „trafienie” w konkretną lekturę ani obawiać się niszowego tematu. Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy taka przewidywalność nie prowadzi do pewnego schematu. Jeśli temat jest bardzo ogólny, to łatwo popaść w powtarzalne argumenty i bezpieczne interpretacje. W efekcie egzamin coraz mniej sprawdza oryginalność myślenia, a coraz bardziej umiejętność sprawnego poruszania się w znanych kliszach.
Struktura egzaminu, czyli dobrze znany układ
Sam arkusz nie przyniósł niespodzianek. Najpierw zadania oparte na czytaniu ze zrozumieniem, wymagające analizy tekstu i wyciągania wniosków. Następnie część językowa i literacka, sprawdzająca znajomość pojęć oraz orientację w kanonie lektur. Na końcu wypracowanie, które ma kluczowe znaczenie dla końcowego wyniku.
To właśnie ta konstrukcja powoduje, że matura z polskiego jest egzaminem wymagającym nie tylko wiedzy, ale też strategii. Trzeba umieć rozłożyć siły, zaplanować czas i zostawić sobie przestrzeń na dopracowanie najważniejszej części. Wielu uczniów przyznaje, że to właśnie zarządzanie czasem jest największym wyzwaniem, a nie same zadania.
W tym sensie egzamin sprawdza coś więcej niż znajomość lektur. Testuje zdolność do organizowania pracy, selekcji informacji i budowania spójnej wypowiedzi pod presją czasu. To kompetencje, które mają znaczenie nie tylko w szkole, ale i poza nią.
Trudność egzaminu – więcej logistyki niż wiedzy
Pierwsze reakcje maturzystów wskazują, że egzamin nie był szczególnie trudny pod względem merytorycznym. Teksty były zrozumiałe, polecenia czytelne, a tematy wypracowań dostępne. Problem pojawił się gdzie indziej – w tempie pracy i konieczności utrzymania koncentracji przez długi czas. Cztery godziny to z jednej strony dużo, z drugiej – przy takiej liczbie zadań łatwo je stracić na drobne błędy, poprawki czy wahania. W efekcie wielu uczniów kończy egzamin z poczuciem niedosytu: „mogłem napisać lepiej, gdybym miał jeszcze kilkanaście minut”.
To pokazuje, że matura z polskiego coraz mniej polega na sprawdzaniu wiedzy encyklopedycznej, a coraz bardziej na umiejętnościach praktycznych. Liczy się nie to, ile ktoś pamięta, ale jak potrafi wykorzystać to, co wie.
Matura w cieniu technologii
Tegoroczny egzamin po raz kolejny pokazał, że szkoła funkcjonuje już w zupełnie innym świecie niż jeszcze kilka lat temu. Internet, media społecznościowe i narzędzia oparte na sztucznej inteligencji zmieniają sposób, w jaki uczniowie zdobywają i przetwarzają informacje. Przecieki arkuszy są tylko najbardziej widocznym objawem tej zmiany. W tle toczy się znacznie poważniejsza dyskusja o tym, jak powinien wyglądać egzamin w czasach, gdy dostęp do wiedzy jest praktycznie nieograniczony. Czy tradycyjna matura nadal spełnia swoją funkcję, czy raczej wymaga przemyślenia na nowo?
Na razie odpowiedzi na te pytania nie ma. Jest za to coraz wyraźniejsze poczucie, że system egzaminacyjny musi nadążyć za rzeczywistością, która zmienia się szybciej niż szkolne procedury.
Matura z języka polskiego w 2026 roku okazała się egzaminem przewidywalnym w formie, ale niepozbawionym napięcia. Tematy wypracowań były szerokie i dostępne, co ułatwiło wielu uczniom zadanie, ale jednocześnie mogło sprzyjać schematycznym odpowiedziom. Największym wyzwaniem nie była wiedza, lecz czas i umiejętność uporządkowania myśli. Całość odbywała się w cieniu internetowych przecieków i rosnącej roli technologii, które coraz mocniej wpływają na sposób przeprowadzania egzaminów. To nie zmieniło jednak najważniejszego faktu: ostateczny wynik nadal zależy od tego, jak ktoś potrafi pisać, argumentować i myśleć pod presją.
I wygląda na to, że właśnie to – mimo wszystkich zmian wokół – pozostaje w maturze z polskiego najbardziej niezmienne.
/MBa/
Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu
—
Dom Edukacji Medialnej (DEM) to projekt, który został sfinansowany ze środków pochodzących z budżetu państwa (Ministerstwo Edukacji i Nauki) w ramach programu pn. „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania”. W Domu Edukacji Medialnej odbywają się m.in. spotkania edukacyjne z udziałem młodych ludzi. W ramach funkcjonującego mini-studia nagraniowego są tworzone filmy o charakterze edukacyjnym oraz odbywają się spotkania i wywiady z gośćmi specjalnymi o tematyce edukacyjnej, patriotycznej, historycznej, medialnej i społecznej.




